Walizka czy plecak, czyli sztuka pakowania

Walizka czy plecak, czyli sztuka pakowania

Niemal przed każdym wyjazdem staję przed dylematem w co się spakować – walizka czy plecak? W zależności od charakteru podróży muszę dostosować bagaż w ten sposób, żeby nie utrudniał transportu. Na co zwrócić uwagę przy pakowaniu i kiedy zamiast plecaka wybrać walizkę?

Cienka granica

Nie da się jednoznacznie powiedzieć co będzie lepsze i jaką przewagę ma sztywna walizka nad torbą podróżną czy plecakiem. Moim głównym argumentem przeważającym jest odpowiedź na proste pytanie: czy będę przemieszczał się z tym bagażem? Jeśli zakładam prostą logistykę – dom – lotnisko/dworzec – hotel – lotnisko/dworzec – dom to wybieram walizkę. Jeśli po drodze zaczynają pojawiać się inne środki transportu i transfery w czasie podróży to decyduję się na plecak. Dużo łatwiej jest przebiec z nim z peronu na peron czy przejść z dworca do hotelu po zatłoczonej ulicy. Granica pomiędzy walizką a plecakiem jest dla mnie bardzo cienka – często decydują detale.

Dlaczego walizka?

Po pierwsze dlatego, że łatwo się ją pakuje. Po drugie pozwala zachować porządek w rzeczach w czasie podróży. W dużo lepszy sposób chroni przewożone rzeczy (jeśli jest wykonana ze sztywnych materiałów). Większość walizek wyposażona jest w kółka, które pozwalają jej jechać. O ile na lotnisku czy równym chodniku działa to świetnie, tak już po szutrowej drodze czy dziurawej ulicy nie pójdzie nam to tak łatwo. Sposób pakowania walizki moim zdaniem sprawia, że jej wnętrze można wykorzystać niemal w 100%. Łatwo można dostać się do potrzebnej rzeczy i przy logicznym rozłożeniu bagażu można w kilka sekund znaleźć to czego się szuka.

Dlaczego plecak?

z plecakiemW wielu przypadkach plecak sam w sobie będzie dużo lżejszy od walizki. Nasz bagaż wyląduje na naszych plecach i dużo łatwiej będzie z nim przemieszczać się pieszo. Sam decyduję się na plecak tylko wtedy kiedy czeka mnie sporo transferów. Sztuka dobrego spakowania jest wymagająca. Trzeba przewidzieć np. że kurtka przeciwdeszczowa powinna znaleźć się na wierzchu, a delikatny tablet powinien być owinięty w śpiwór. Transport rzeczy kruchych w plecaku jest bardzo trudny. Odradzam jakiekolwiek szkło – sam kiedyś zalałem sobie wszystkie rzeczy sokiem malinowym, który zanim się zorientowałem spłynął po całej zawartości plecaka. Na to rozwiązanie decyduję się też wtedy kiedy zależy mi na wadze. Plecak pozwala też na wygodne przyczepienie wielu rzeczy – można przywiązać do niego buty, namiot czy karimatę. Nie tracąc miejsca w środku można bez problemu transportować dużo więcej większych gabarytowo rzeczy, które w walizce by się po prostu nie zmieściły.

Droga na 8 piętro

W podróży nie da się wszystkiego przewidzieć. Jeśli jednak wybieramy się w regiony mniej zurbanizowane, to lepiej zabrać ze sobą plecak. Przekonałem się o tym na Syberii gdzie musiałem z walizką dostać się na 8 piętro do wynajętego pokoju. Już na 3 piętrze wiedziałem, że popełniłem błąd. Nie wiedzę jednak uzasadnienia komplikowania sobie procesu pakowania przy wyjeździe do jednej z europejskich stolic, gdzie walizka wyląduje na hotelowej podłodze i tam spędzi cały wyjazd.

Coś za coś

Plecak daje większą mobilność, ale komplikuje pakowanie. Walizka lepiej zabezpiecza bagaż, ale utrudnia długie przejścia. Idąc tym tropem dojdziemy do momentu, w którym stwierdzimy, że zawsze znajdą się plusy i minusy jednego z rozwiązań. Moim zdaniem trzeba dobrać je bardzo indywidualnie do każdej podróży, mając świadomość ograniczeń jakie ze sobą niosą. Bardzo ważne jest, żeby było nam po prostu wygodnie, choć z drugiej strony myśląc tylko w ten sposób, wparowałem kiedyś z wysłużonym plecakiem do 5 gwiazdkowego hotelu…