Plusy i minusy podróżowania w pojedynkę i w grupie

Plusy i minusy podróżowania w pojedynkę i w grupie

Podróżowanie w pojedynkę ma sporo plusów, ale ma również minusy. Podobnie jak podróżowanie w grupie. Czasami praca zespołowa pomaga w organizacji podróży, a czasami bardzo ją komplikuje. Prostym przykładem jest konieczność wzięcia taksówki z hotelu na lotnisko – podróżując samemu ponosi się ten koszt w pojedynkę. W grupie cena rozbija się na liczbę osób. Co jednak jeśli grupa to 7 osób, a w samochodzie mieści się 5? Co jeśli stolik w restauracji jest maksymalnie na 4 osoby? Nie chodzi tu wcale o szukanie problemów na siłę, lecz o świadomość z czym wiąże się dany sposób podróżowania.

Dostosuj skład do planu podróży

planowanie podróżowaniaNiektórzy ludzie lubią podróżować w samotności. Daje to wolność i niezależność. Są również tacy, którzy nie wyobrażają sobie odkrywania nowych miejsc bez roześmianej grupki przyjaciół. Decyzja o tym, czy samemu, czy w grupie, powinna wynikać ze specyfiki planowanej podróży. Jeśli ktoś chce zwiedzać Londyn, to zdecydowanie lepiej będzie czuł się w towarzystwie znajomych. Jeśli jednak ktoś planuje podróż do Monachium i kilkudniowy spacer po muzeach i galeriach sztuki, to warto zastanowić się czy angażować w to inne osoby. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że grupa narzuca pewne tempo. Po drugie w grupie najczęściej panuje demokracja i decyzje podejmuje się wspólnie. Jest to wspaniała równia pochyła do niezadowolenia, narastającego zdenerwowania i, w ostateczności, kłótni. Schemat stary jak świat. Na etapie planowania trzeba stać się na chwilę „egoistą” i spojrzeć na podróż z własnej perspektywy: jestem wegetarianinem, wstaję skoro świt, lubię podróżować komunikacją miejską, nie lubię długiego leżenia na plaży. Patrząc na siebie trzeba się zastanowić czy podróż z miłośnikiem myśliwskiej kuchni i spania do wczesnego przedpołudnia ma sens.

Postaw na sprawdzonych kompanów i ustal zasady

sztuka podróżowania w grupiePlanując podróż w grupie trzeba umiejętnie dobrać kompanów. Wybierając się na górski szlak trzeba mierzyć siły na zamiary i dostosować program do najsłabszego kondycyjnie uczestnika. Wybierając się do Belgii warto przemyśleć, czy znajomi miłośnicy wina będą zadowoleni z wieczornego wypadu na piwo do pubu. Podróże to zawsze poważny sprawdzian ludzkiej psychiki i, o ile kumpel z pracy jest świetnym kompanem przy wyjściu na kręgle, to niekoniecznie oznacza, że w warunkach ekstremalnie niekorzystnych okaże się pomocą, a nie ciężarem. Wiele osób, które planują wspólnie dalekie podróże zaczyna od krótkich wypadów za miasto, czy w góry – to daje możliwość wzajemnego poznania się i lepszego zrozumienia. Sam otwarcie przyznaję, że starannie dobieram sobie kompanów podróży – w góry chodzę z kumplem, którego znam od lat i wiem, że działamy jak zgrany zespół. Ten sam kolega nie nadaje się jednak zupełnie na towarzysza podróży po Wenecji czy Rzymie.
Bardzo ważnym elementem planowania podróży w grupie jest jasne określenie zasad – jak dzielimy wydatki, kto za co jest odpowiedzialny, co chcemy robić, co zobaczyć, jaki czas przeznaczamy na odpoczynek. Jasne określenie tych kwestii na wstępie szybko weryfikuje wspólne plany i pozwala uniknąć zgrzytów w podróży, kiedy jest już za późno na zmianę koncepcji.

W grupie raźniej i bezpieczniej?

podróż z przyjaciółmiDzisiejszy świat jest niezwykle dynamiczny. Momentami bywa też niebezpieczny. Wydaje mi się, że wiele osób decyduje się na wspólną podróż właśnie z obawy o swoje bezpieczeństwo – grupa daje poczucie siły i w wielu momentach wspólne działanie wychodzi na plus w podróży. Dzieląc obowiązki wiele prozaicznych czynności  mamy z głowy. Jeden gotuje, drugi robi zakupy, ktoś zbiera drewno na ognisko, a inny planuje kolejny dzień. Wiele razy zdarzyło mi się podróżować w grupie mniejszej lub większej – bilans plusów i minusów zazwyczaj się równoważy. Wspólne podróżowanie to przede wszystkim sztuka kompromisu – nie można o tym zapomnieć.

podróżowanie w pojedynkęKażda podróż wymaga świadomej decyzji. Jeśli ruszam w pojedynkę to z pełną świadomością, jakie ograniczenia to powoduje, a jeśli decyduję się na podróżowanie w grupie to przyjmuję do wiadomości, że często trzeba zacisnąć zęby i zgodzić się ze zdaniem większości. Trudno jest też określić, która opcja jest lepsza. Człowiek w różnych momentach życia potrzebuje innych relacji. Czasami chce pobyć sam ze sobą, a innym razem nie wyobraża sobie samotnego wieczoru w barze. Ważne, żeby pamiętać o jednym – podróż ma przynieść radość! Czy samemu, czy w towarzystwie – każdy podróżuje dla kilku chwil szczęścia. Nie warto odbierać ich sobie, ani innym!