Włośnica

Włośnica

Gorączka i ból mięśni: przeziębienie, grypa czy może włośnica? Jesienno-zimowy sezon polowań w Polsce rozpoczyna się 3 listopada i otwiera go tzw. „Hubertus” czyli dzień św. Huberta, który jest patronem myśliwych i leśników. W grupie zwierząt, na które polują myśliwi znajdują się m.in. dziki, które są głównym rezerwuarem włośnia krętego odpowiedzialnego za rozwój włośnicy w Polsce.Włośnica jest chorobą wywoływaną przez pasożyty z rodzaju Trichinella. Człowiek ulega zarażeniu po spożyciu larw włośni, które znajdują się w mięśniach poprzecznie prążkowanych wielu gatunków zwierząt domowych i dzikich. W krajach klimatu umiarkowanego za transmisję choroby, oprócz dzików, odpowiadają świnie, wilki, lisy, jenoty, konie, a nawet gryzonie. Włośnica jest chorobą kosmopolityczną ponieważ występuje na wszystkich kontynentach: w Afryce chorobę mogą przenosić lwy, hieny, dzikie koty, w Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii ptaki i torbacze, a na zimnych terenach Grenlandii niedźwiedzie polarne, renifery i foki.

W Polsce włośnica występuje nieprzerwanie od wielu lat, lecz liczba osób chorujących na tę chorobę się zmniejszyła. Potwierdzają to dane Państwowego Zakładu Higieny, wg których w latach 2004–2010 inwazję włośnia potwierdzono u 740 osób, a w latach 2011 – 2017 stwierdzono tylko 106 przypadków zachorowań. Większość osób, u których rozpoznano włośnicę pochodziła z czterech województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Mimo znacznego zmniejszenia liczby przypadków, włośnica pozostaje istotnym zagrożeniem epidemiologicznym. Wynika to z faktu utrzymywania się transmisji włośnicy w środowisku leśnym (odsetek zarażonych świń w gospodarstwach domowych jest znikomy) i wędrówek zarażonych zwierząt (dziki, lisy) w poszukiwaniu pożywienia do miast. Największe zagrożenie włośnicą stwarza pozyskiwanie dzików na użytek własny i nie przestrzeganie procedur badania mięsa po uboju przez myśliwych. Badaniem referencyjnym służącym do potwierdzania obecności pasożytów w mięsie jest metoda wytrawiania czyli analiza mikroskopowa fragmentów mięśni poddanych strawieniu kwasem solnym.

Włośnica pozostaje dużym zagrożeniem zdrowotnym, ponieważ nieswoiste objawy kliniczne mogą sugerować zachorowanie na inne choroby, a to opóźnia ustalenie rozpoznania i włączenie leczenia przyczynowego. W obrazie klinicznym dominują gorączka, bóle mięśni i stawów oraz biegunka i bóle brzucha. Włośnicę od infekcji wirusowych i bakteryjnych dróg oddechowych odróżnia kolejność pojawiania się symptomów (bóle mięśni występują w późniejszych etapach choroby) oraz zespół objawów alergicznych pod postacią obrzęków wokół oczu oraz wybroczyn dospojówkowych i podpaznokciowych. Ciężkie postaci włośnicy mogą zakończyć się zgonem z powodu zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, obrzęku i zatoru płuc oraz zaburzeń rytmu serca. Objawy choroby wywołują larwy pasożyta, które z jelita przenikają do naczyń krwionośnych i wędrując w organizmie wywołują stan zapalny narządów wewnętrznych, w tym głównie mięśni poprzecznie prążkowanych karku, kończyn, języka i przepony.

Sposobem zapobiegania włośnicy w skali kraju jest przerwanie transmisji pasożyta przez usuwanie z lasów tusz upolowanej zwierzyny, która może być źródłem zarażenia dla innych żywicieli. Ochrona indywidualna polega na badaniu weterynaryjnym upolowanych zwierząt i poddawaniu obróbce termicznej (gotowanie, smażenie) spożywanego mięsa. Warto pamiętać, że pewne gatunki włośni są odporne na niskie temperatury więc mrożenie mięsa nie jest pewnym sposobem zapobiegania zarażeniu.